Sumptuastic - Historia która śpiewa 25 lat

Historia, która śpiewa — SUMPTUASTIC

Niektóre historie zaczynają się od przypadku. Nasza – od potrzeby serca.
W roku 2000 Andrzej Janusz postanowił, że muzyka, która dotąd była jego schronieniem, stanie się domem dla innych. Tak narodził się SUMPTUASTIC – projekt zrodzony z emocji, z wiary w piękno, które potrafi przetrwać każdą burzę.

Ale zanim padła ta nazwa, były pierwsze kroki: Black Spider, potem Index i singiel „Rex”. Szukanie własnego brzmienia, własnego języka. Aż w końcu – iskra, która zapaliła coś większego.

W 2003 roku świat usłyszał „bo to wszystko jest Dla Ciebie” – i faktycznie było. Dla ludzi. Dla tych, którzy potrzebowali melodii prostych, ale szczerych. Płyta sprzedała się w ponad 100 tysiącach egzemplarzy, a tysiące osób zaczęły nucić słowa, które Andrzej napisał z prawdziwego życia.

Potem przyszła „Cisza”, a zaraz po niej światła wielkich scen — Sopot Festival, radio, telewizja. Występ z utworem „Za jeden uśmiech Twój” sprawił, że tysiące serc zaczęło bić w tym samym rytmie. Dla wielu ta piosenka stała się wspomnieniem młodości, pierwszej miłości, albo chwilą, do której się wraca, gdy świat milknie.

Album „Bez ciemności nie ma snów” tylko potwierdził, że to nie przypadek.
Zespół zdobył Złotą Płytę, a ich utwory przez tygodnie nie schodziły z anten. Potem przyszli „Iluzjoniści” z przebojem „Mali Wielcy”, nazwanym Balladą Roku. I znów – muzyka nie była tylko dźwiękiem, ale opowieścią o ludziach, o chwilach, które się nie powtarzają.

SUMPTUASTIC nigdy nie był tylko zespołem. To ludzie, emocje, wspólne trasy, śmiech, łzy, przyjaźnie i pożegnania.
Przez sceny w Polsce, Niemczech i USA przewinęły się tysiące twarzy, setki miast i niezliczone wspomnienia.

Dziś SUMPTUASTIC to doświadczenie i świeży oddech w jednym.
To muzyka, która dojrzewa razem z tymi, którzy jej słuchają.
To zespół, który nie boi się marzyć – i wciąż wierzy, że bez ciemności nie ma snów.

W 2010 roku, po dekadzie wspólnej drogi, zespół wydał „The Best Of Sumptuastic” – płytę, która była nie tylko podsumowaniem, ale też obietnicą. Bo historia trwa dalej.